Czy potrzebuję psychoterapii? Jak to rozpoznać?
W pracy psychoterapeutycznej, ale też prywatnie często słyszymy wątpliwości klientów: "Czy moje problemy są wystarczająco poważne na psychoterapię? Może po prostu trzeba się wziąć w garść?". Czasem bliscy, znajomi komentują: "Daj spokój, to minie samo, chodź lepiej na piwo" – to powoduje, że potrzeba pomocy zostaje podważona i unieważniona.
W naszym społeczeństwie psychoterapia czy wizyta u psychiatry bywa wciąż postrzegana jako coś dla ludzi "słabych", coś co budzi wstyd, lub dla wąskiej grupy osób z wyjątkowo dużymi trudnościami, a może raczej dla celebrytów.
Rozumiemy to doskonale, choć chcemy obalić takie błędne przekonania.
Psychoterapia to wsparcie dla każdego, kto czuje, że jest mu trudno.
Chcemy Cię uspokoić: psychoterapia to nie leczenie dla "wybranych" problemów czy wybranych ludzi, ale wsparcie dla każdego. W trakcie konsultacji przyjrzyjmy się razem z Tobą Twoim troskom i pomożemy Ci ocenić, czy potrzebujesz porady psychologicznej czy głębszej psychoterapii. Wybór pomocy odbywa się z empatią i bez oceniania.
Każdy człowiek zasługuje na wsparcie i pomoc w cierpieniu – nie musisz mierzyć się z głęboką traumą, wieloletnią depresją czy silnymi zaburzeniami lękowymi, by chcieć skorzystać z pomocy. Czasem to "zwykłe" troski, które jednak bolą: lęk przed utratą bliskiej osoby, obawa o zdrowie rodziców czy strach przed zmianami w życiu, które sprawiają, że codzienne radości są przytłumione.
Wyobraź sobie, że każdego dnia myśl o potencjalnej chorobie kogoś bliskiego wywołuje w Tobie napięcie, które nie pozwala skupić się na pracy czy cieszyć chwilami z rodziną – to nie jest "drobiazg", to coś, co wpływa na Twój spokój i jakość życia.
Albo lęk przed starzeniem się rodziców, który budzi nocne koszmary i poczucie bezradności, odbierając energię na realizację własnych celów. Te emocje mogą wydawać się "małe" w porównaniu do wielkich kryzysów, ale jeśli kumulują się i stopniowo pogarszają samopoczucie, zasługują na uwagę. To jak z drobnym bólem zęba, który ignorujemy – z czasem może się nasilić, a wczesna pomoc pozwala uniknąć większego cierpienia.
Badania pokazują, że interwencja na wczesnym etapie, np. w formie psychoterapii poznawczo-behawioralnej (CBT), pomaga budować odporność emocjonalną i zapobiega eskalacji problemów.
Jak zatem poznać, że psychoterapia to dobry pomysł?
Zacznij od prostego pytania: Czy w moim życiu są trudności, które uniemożliwiają mi pełne, dobre życie?
Może to być ciągłe zmęczenie emocjonalne, które odbiera energię do pracy czy relacji, sprawiając, że czujesz się wyczerpany i bez motywacji – na przykład, wracasz do domu po dniu w biurze i zamiast odpocząć, krążysz myślami wokół obaw, co prowadzi do frustracji i konfliktów z bliskimi.
Albo poczucie, że utknąłeś w martwym punkcie: powtarzające się wzorce, jak unikanie społecznych spotkań z powodu lęku, co izoluje Cię coraz bardziej i pogłębia smutek.
Zwróć uwagę na "bóle emocjonalne" – lęki, które utrudniają sen, powodując chroniczne zmęczenie i obniżoną koncentrację; zaburzenia snu, gdzie budzisz się z bijącym sercem, co wpływa na wydajność w ciągu dnia; spadki nastroju, które sprawiają, że dni wydają się szare i ciężkie, odbierając radość z hobby czy prostych przyjemności.
Te objawy nie tylko wyczerpują Cię fizycznie i emocjonalnie, ale też mogą odbijać się na bliskich – może oni zauważają, że jesteś bardziej wycofany, rozdrażniony czy smutny, co prowadzi do pytań typu "Co się dzieje?" lub napięć w relacjach. Perspektywa Twoich bliskich może być cennym sygnałem, że mierzysz się z czymś trudnym, nawet jeśli sam to bagatelizujesz, bo "inni mają gorzej".
Najważniejsze: nie musisz tego wiedzieć na pewno sam – od tego jest specjalista, który potrafi ocenić sytuację z empatią. Możesz skorzystać z konsultacji, nawet jeśli okaże się, że psychoterapia nie jest potrzebna w tym momencie lub wystarczy kilka spotkań, byś poczuł ulgę i zyskał narzędzia do samodzielnego radzenia sobie. To jak coroczna wizyta u lekarza: idziesz na przegląd, by sprawdzić, czy coś wymaga uwagi.
W podejściu poznawczo-behawioralnym (CBT), które stosujemy w naszym centrum, skupiamy się na tym, co dzieje się tu i teraz, dając Ci praktyczne narzędzia do radzenia sobie z trudnościami – na przykład, uczymy rozpoznawać negatywne myśli i przekonania (jak "wszystko pójdzie źle") i zastępować je bardziej adekwatnymi, co zmienia sposób myślenia i poprawia funkcjonowanie. To nie jest sztywna metoda, ale elastyczna współpraca, gdzie Twoje cele i Twoje tempo są najważniejsze.
Jeśli te słowa rezonują z Tobą, przypomnij sobie: szukanie pomocy to akt odwagi i troski o siebie, a nie słabość.
W Centrum poZDROWIENIE jesteśmy tu, by Cię wspierać ze zrozumieniem i empatią – jeśli masz pytania lub chcesz porozmawiać, skontaktuj się z nami. Razem możemy sprawdzić, czy to właściwy krok dla Ciebie.