Perfekcjonizm – lubię go, ale wiem, że mi szkodzi
Perfekcjonizm to cecha, która w życiu wielu osób działa jak miecz obusieczny: z jednej strony popycha do wysokich standardów i sukcesów, z drugiej – stopniowo odbiera radość i równowagę.
W naszej pracy psychoterapeutycznej często spotykamy się z ludźmi, którzy cenią w sobie tę dokładność, bo pomaga ona w osiąganiu celów, ale jednocześnie zauważają, jak zaczyna dominować, prowadząc do ciągłego napięcia czy konfliktów z bliskimi. Perfekcjonizm nie jest prostym przyzwyczajeniem, ale długoletnim wzorcem, który niesie korzyści, ale też ukryte obciążenia.
W Centrum poZDROWIENIE rozumiemy tę ambiwalencję – perfekcjonizm, to nie jest coś, co trzeba od razu odrzucić, ale warto przyjrzeć mu się z empatią, by zobaczyć, jak wpływa na życie. Zobaczyć wady i zalety, ale także trudne przekonania wokół perfekcjonizmu np. “bez perfekcjonizmu usiądę na laurach”. Psychoterapeuta pomaga znaleźć złoty środek pomiędzy korzyściami i kosztami perfekcjonizmu i wypracować większą elastyczność, która pozwala zachować ambicję, ale z mniejszym cierpieniem i większą przestrzenią na codzienne sprawy.
Jakie są więc zalety perfekcjonizmu?
Zalety perfekcjonizmu są realne i często sprawiają, że trudno z niego zrezygnować.
Dla wielu osób prowadzi on do dużych osiągnięć zawodowych – na przykład, skrupulatne przygotowanie raportu czy projektu może przynieść uznanie, awans czy poczucie stabilności. To daje Tobie satysfakcję i motywację do dalszego działania. Przynosi też pochwały od otoczenia, takie jak: "zawsze wszystko masz dopięte na ostatni guzik", a one wzmacniają poczucie wartości i akceptację społeczną, co w codziennym życiu jest dla nas ważne.
Wysokie standardy zapewniają jakość w złożonych i prostych sprawach: perfekcyjnie poukładana szafa czy idealnie wypielony ogródek dają poczucie porządku i kontroli, a dokładność minimalizuje błędy, czy to w pracy, czy w domu. Te korzyści są niezaprzeczalne i często sprawiają, że perfekcjonizm wydaje się sprzymierzeńcem. Bliscy czy współpracownicy czerpią korzyści z tej sumienności – na przykład z idealnie przygotowanych tabelek w Excelu, notatek, kolacji czy naprawionego auta, co buduje relacje oparte na zaufaniu i niezawodności.
Czy są więc wady perfekcjonizmu?
Jednak wady perfekcjonizmu bywają wyższe, niż się wydaje i wpływają na emocje, samopoczucie czy relacje z bliskimi. Wiele osób doświadcza chronicznego lęku i napięcia, co objawia się poczuciem braku czasu i przeciążenia – na przykład, spędzanie wielu godzin na sprawdzaniu detali odbiera Tobie czas na relaks, prowadząc do bólów ciała, irytacji i frustracji, a także do prokrastynacji. To wszystko przenosi się na rodzinę czy przyjaciół, pogarszając więzi. Ciągłe przekonanie, że “to jeszcze nie jest dość dobre”, rodzi poczucie niewystarczalności i winy, gdy coś nie wyjdzie idealnie. To z kolei pogłębia smutek i obniża radość z życia. Satysfakcja z zadań jest ulotna, bo zaraz pojawiają się myśli o ulepszeniach, co uniemożliwia pełne cieszenie się sukcesem i prowadzi do ciągłego niezadowolenia z zadania i przede wszystkim z siebie.
Trudności z odpoczywaniem – widzianym jako "marnotrawstwo" – grożą wypaleniem zawodowym, chronicznym zmęczeniem i zaburzeniami takimi jak depresja, zaburzenia lękowe czy ataki paniki, które wpływają na zdrowie i codzienne funkcjonowanie. W relacjach przemęczenie sprawia, że jest mniej przestrzeni na bliskość, a krytykowanie innych (wynikające z własnych wysokich oczekiwań) może ranić, np. dzieci, które potrzebują luzu w zabawie bez presji na doskonałość, co prowadzi do konfliktów i poczucia izolacji.
Czy to oznacza, że perfekcjonizm trzeba porzucić całkowicie, stając się “nieogarniętym” czy rezygnując z własnych ambicji? Takie zero-jedynkowe myślenie (“wszystko albo nic”) jest powszechne w perfekcjonizmie. Może budzić lęk przed zmianą, bo wydaje się, że straci się wtedy wszystkie korzyści z niego wynikające.
Na szczęście istnieje droga środka – perfekcjonizm można znacząco ograniczyć, zachowując jego pozytywne elementy, ale z większą elastycznością.
Elastyczność
W terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) i terapii schematu (TS) pomagamy rozwijać elastyczne myślenie. Zamiast dążyć do ideału, uczymy akceptować, że “wystarczająco dobrze” może być satysfakcjonujące i może dać oczekiwane efekty bez wyczerpania, zmniejszając presję i pozwalając na więcej radości z codzienności.
Realistyczne wymagania
Wyznaczanie realistycznych wymagań uwzględnia nie tylko wynik, ale też własne samopoczucie i potrzeby naszych bliskich. Na przykład, decydując, że zadanie będzie wykonane solidnie, ale nie perfekcyjnie, możesz uzyskać dodatkowy czas na wspólną zabawę z dziećmi, co redukuje lęk i buduje równowagę.
Samowspółczucie
Kluczowe jest rozwijanie samowspółczucia: traktowanie siebie z wyrozumiałością, jak dobrego przyjaciela, co pomaga przerwać cykl poczucia winy za błędy i zwiększa poczucie zadowolenia. Badania wskazują, że takie podejście prowadzi do trwałych zmian – mniejszego stresu, lepszego zdrowia i efektywności, bo Twoja energia nie jest marnowana na obsesyjne detale.
Jeśli perfekcjonizm zaczyna szkodzić, warto pamiętać, że próba zmiany to wyraz troski o siebie i dbałości o lepsze życie dla siebie i swoich bliskich.
W Centrum poZDROWIENIE jesteśmy tu, by wspierać Cię w tej drodze – skontaktuj się z nami, jeżeli potrzebujesz wsparcia!